Antarktyda
Petermann Island
Wznosząc się z lodowatych wód Archipelagu Wilhelma, tuż na południe od Kanału Lemaire — najbardziej fotografowanego przejścia w Antarktyce — Wyspa Petermanna to mały skalisty skrawek, który zdecydowanie przewyższa swoje rozmiary zarówno pod względem naturalnego spektaklu, jak i znaczenia historycznego. Ta wyspa o długości 1,8 kilometra, odkryta podczas Belgijskiej Ekspedycji Antarktycznej w 1898 roku i nazwana na cześć niemieckiego geografa Augusta Petermanna, jest domem dla jednej z najbardziej na południe wysuniętych kolonii pingwinów gentoo na kontynencie, malowniczym miejscem o zapierającej dech w piersiach antarktycznej wielkości oraz ludzką historią, która obejmuje zarówno heroizm, jak i desperacką walkę o przetrwanie.
Krajobraz wyspy to Antarktyda w miniaturze: szczyty pokryte lodem stromo wznoszą się z skalistych brzegów, gdzie pingwiny gromadzą się w hałaśliwych koloniach, podczas gdy otaczające wody wirują z górskimi lodowcami odłamanymi od pobliskich lodowców. Widoki z wyspy są niezwykłe — przez Cieśninę Penola widać górzysty Półwysep Antarktyczny, gdzie lodowce spływają między szczytami ciemnych skał, a światło wykonuje swój niekończący się, zmieniający się balet arktycznych odcieni błękitów, bieli, srebra i złota. W spokojne dni woda staje się lustrem, odbijającym lodowate góry z taką wiernością, że niemożliwe staje się odróżnienie rzeczywistości od odbicia.
Fauna na Wyspie Petermanna jest obfita i wspaniale dostępna. Pingwiny gentoo — wyróżniające się białym pasem na głowie i jasnopomarańczowymi dziobami — gniazdują w koloniach na skalistych zboczach wyspy, ich nieustanne przybycia i odejścia między kolonią a morzem dostarczają nieprzerwanej rozrywki. Pingwiny adeli również zakładają tu gniazda, ich mniejsza, bardziej agresywna obecność dodaje różnorodności do ptasiej populacji. Niebieskookie kormorany (Antarctic cormorants) zajmują swoją własną część wybrzeża, podczas gdy skua patrolują w powietrzu w poszukiwaniu niechronionych jaj i piskląt. W otaczających wodach regularnie odwiedzają humbaki, walenie minke i foki lampartowe, ich obecność przypomina o niezwykłej produktywności morskiej wód Antarktydy.
Ludzka historia wyspy dodaje głębi jej naturalnemu splendorowi. Kamień węgielny oznacza miejsce, w którym Jean-Baptiste Charcot i jego francuska ekspedycja spędzili zimę w 1909 roku, przez miesiące uwięzieni w lodzie w ekstremalnych warunkach. Schronisko ratunkowe, utrzymywane przez Argentynę, stoi w pobliżu miejsca lądowania jako przypomnienie, że Antarktyda, mimo swojej urody, pozostaje jednym z najbardziej wrogich środowisk na Ziemi. Pozostałości brytyjskiego znaku pomiarowego z lat 50. XX wieku mówią o erze roszczeń terytorialnych, która poprzedzała Traktat Antarktyczny — niezwykłe międzynarodowe porozumienie, które chroni kontynent dla nauki i pokojowych celów.
Wyspa Petermanna jest odwiedzana przez statki wycieczkowe, które prowadzą ekspedycje wzdłuż Półwyspu Antarktycznego, zazwyczaj między listopadem a marcem. Lądowania odbywają się za pomocą łodzi typu Zodiac na skalistych plażach, w zależności od warunków pogodowych, lodowych i obecności dzikiej przyrody. Najbardziej niezawodny okres wizyt przypada na grudzień i luty, kiedy temperatury oscylują wokół 0 stopni Celsjusza, a dzień trwa niemal dwadzieścia godzin, a kolonie pingwinów są w pełni aktywne, wychowując młode. Wytyczne IAATO (Międzynarodowe Stowarzyszenie Operatorów Turystycznych w Antarktyce) ściśle regulują liczbę odwiedzających oraz ich zachowanie, aby chronić to delikatne środowisko. Wyspa Petermanna destyluje antarktyczne doświadczenie w jedno, niezapomniane lądowanie — pingwiny, lód, cisza, światło i przytłaczające poczucie bycia na skraju zamieszkałego świata.