Kanada
Grise Fjord
Grise Fjord ma zaszczyt być najdalej na północ położoną społecznością w Kanadzie — osadą liczącą około 130 mieszkańców Inuitów, usytuowaną na południowym wybrzeżu wyspy Ellesmere, na 76. równoleżniku północnym, bliżej Bieguna Północnego niż jakiegokolwiek kanadyjskiego miasta. Początki tej społeczności są zakorzenione w jednym z najbardziej kontrowersyjnych rozdziałów kanadyjskiej polityki arktycznej: w 1953 roku rząd federalny przesiedlił rodziny Inuitów z północnego Quebecu na ten jałowy brzeg, rzekomo w celu potwierdzenia kanadyjskiej suwerenności nad Arktyką. Inuitka nazwa osady — Aujuittuq, oznaczająca "miejsce, które nigdy się nie topnieje" — z cichą precyzją odnosi się do rzeczywistości życia na skraju ludzkiej egzystencji.
Krajobraz otaczający Grise Fjord to arktyczna dzikość w swojej najczystszej formie. Sam fjord jest głębokim, lodowcowo wyrzeźbionym kanałem między górami starożytnego kamienia, a jego wody pokryte są lodem przez niemal dziesięć miesięcy w roku. Latem lód ustępuje, odsłaniając linię brzegową z żwirowych plaż i nieregularnych głazów, podczas gdy otaczająca tundra — cienka warstwa roślinności nad wiecznym mrozem — produkuje krótkotrwały, intensywny rozkwit arktycznych kwiatów. Góry nad osadą wznoszą się na ponad tysiąc metrów, ich stoki wyrzeźbione przez lodowce, które bezpośrednio kalwują do fjordu.
Jedzenie w Grise Fjord pozostaje ściśle związane z tradycyjnym inuitowym polowaniem i zbieractwem. Żywność z kraju — łosoś arktyczny, foka pierścieniowa, narwal, karibu i wołowina piżmowa — stanowi fundament diety, uzupełnionej importowanymi towarami, które docierają corocznym transportem morskim lub drogim transportem lotniczym. Muktuk (skóra i tłuszcz narwala) to cenna delicja, spożywana na surowo lub mrożona, o orzechowym, bogatym smaku, odzwierciedlająca niezwykłą adaptację żywieniową kuchni Inuit do arktycznego środowiska. Dzielenie się jedzeniem z kraju pozostaje fundamentem życia społecznego, wzmacniając więzi społeczne niezbędne do przetrwania w tym ekstremalnym środowisku.
Fauna w Arktyce Wysokiej obfituje w niezwykłe widoki wokół Grise Fjord. Narwale — "jednorożce morza" — gromadzą się w wodach fiordu latem, ich spiralne kły wynurzają się na powierzchnię w spektaklach, które wydają się należeć do mitologii, a nie zoologii. Niedźwiedzie polarne patrolują krawędź lodu, polując na foki i od czasu do czasu wędrując przez samą społeczność. Morsy wylegują się na pobliskich skalistych brzegach, a zające arktyczne — ogromne, białe i niemal komicznie puszyste — skaczą po tundrze. Otaczające wody są domem dla belug, wielorybów grenlandzkich oraz okazjonalnych rekinów grenlandzkich, podczas gdy niebo patrolują sokoły wędrowne i śnieżne sowy.
Grise Fjord jest dostępny jedynie za pomocą statków wycieczkowych lub wynajętych samolotów — nie ma dróg łączących go z innymi osadami. Statki kotwiczą w fiordzie, a pasażerowie są transportowani na brzeg łodziami. Okno wizyt jest niezwykle wąskie: od końca lipca do początku września, kiedy lód wystarczająco się cofa, aby umożliwić nawigację. Latem temperatury wahają się między 0 a 10 stopni Celsjusza, a 24-godzinna jasność dnia tworzy surrealistyczne warunki wiecznego arktycznego zmierzchu. Wizyta w Grise Fjord to przywilej zarezerwowany dla najbardziej zdeterminowanych podróżników arktycznych — spotkanie z ludzką wytrwałością i naturalnym majestatem w ich najbardziej ekstremalnej formie.