Kolumbia
Na karaibskim wybrzeżu Kolumbii, tuż przy granicy z Panamą, gdzie dżungla Darién spotyka się z morzem, Capurganá jest jednym z ostatnich prawdziwie bezdrożnych miejsc w Amerykach — małą wioską rybacką i turystyczną, dostępną jedynie łodzią lub małym samolotem, ukrytą w zatoce o oszałamiającej tropikalnej urodzie, do której nie dotarły lądowe szlaki łączące Amerykę Środkową i Południową. Ta izolacja, narzucona przez nieprzeniknioną lukę Darién, zachowała zarówno wyluzowany karaibski charakter wioski, jak i niezwykłe środowisko naturalne, które ją otacza.
Środowisko morskie wokół Capurganá jest wyjątkowo dobrze zachowane, korzystając z połączenia prądów wpływających z Karaibów i Pacyfiku wzdłuż Zatoki Urabá. Rafy koralowe u wybrzeży pobliskiej wyspy Sapzurro — ostatniego kolumbijskiego osiedla przed granicą z Panamą — wspierają kolorową społeczność ryb rafowych, morskich wachlarzy i koralowców mózgowych, które oferują doskonałe warunki do snorkelingu w ciepłej, przejrzystej wodzie. Park Narodowy Koralowców Rosario i San Bernardo, choć położony dalej na południe, przyczynia się do regionalnego ekosystemu morskiego o imponującym zdrowiu. Żółwie morskie składają jaja na lokalnych plażach, a między grudniem a marcem, migrujące humbaki mogą czasami być dostrzegane z brzegu.
Dżungla Darién, która przylega bezpośrednio do podwórka Capurganá, jest jednym z najbardziej biodiverse i najmniej zbadanych lasów tropikalnych w Amerykach. Choć głębsze rejony Darién pozostają wyzwaniem i są niewskazane dla przypadkowych turystów, zorganizowane spacery po obrzeżach lasu odkrywają świat wyjącymi małpami, tukany, żabami strzałkowymi i motylami w ilościach, które wydają się niemal fikcyjne. Szlak do Sapzurro — dwugodzinny nadmorski spacer przez dżunglę i wzdłuż skalistego wybrzeża — przekracza granicę kolumbijsko-panańską w sposób swobodny, odzwierciedlający graniczną nieformalność tego regionu.
Wieś Capurganá żyje w karaibskim rytmie, który wydaje się być dziesięciolecia oddalony od frenetycznej energii kolumbijskich miast. Drewniane domy na palach, pomalowane w jasne karaibskie kolory, wzdłuż piaskowych ścieżek, które pełnią rolę ulic. Kuchnia podkreśla świeże owoce morza — całe smażone snappery, ceviche z krewetek i ośmiornic, ryż kokosowy oraz patacones (smażony banan) — przygotowywane z afro-karaibskimi smakami, które charakteryzują ten odcinek kolumbijskiego wybrzeża. Wieczorna rozrywka zazwyczaj składa się z zimnego piwa, domin oraz muzyki vallenato i champeta, która unosi się z kilku barów w wiosce.
Statki wycieczkowe i małe jednostki cumują u wybrzeży Capurganá, a pasażerowie są transportowani na plażę łodziami. Wioskę można również osiągnąć szybką łodzią z Turbo lub Necoclí (około dwie godziny) lub małym samolotem z Medellín. Suchy sezon od grudnia do marca oferuje najbardziej komfortowe warunki — czyste niebo, spokojne morze i najlepszą widoczność podwodną. Sezon deszczowy od kwietnia do listopada przynosi popołudniowe opady deszczu, ale także bujniejszą roślinność i mniej turystów. Izolacja Capurganá, pozbawionego dróg, zapewnia, że turystyka pozostaje na małą skalę, a urok wioski w pełni zależy od tego, aby tak pozostało.