Dania
Wieś Hvalsø w południowej Grenlandii kryje jedno z najbardziej niesamowicie pięknych miejsc archeologicznych w świecie nordyckim — niezwykle zachowane ruiny kościoła Hvalsey, gdzie miało miejsce ostatnie udokumentowane wydarzenie cywilizacji nordyckiej Grenlandii: ślub we wrześniu 1408 roku. Stojąc wśród tych starannie dopasowanych granitowych ścian, z fiordem migoczącym poniżej i bezleśnymi wzgórzami rozciągającymi się ku horyzontowi, stajemy w obliczu tajemnicy całej cywilizacji, która po prostu zniknęła z kart historii.
Osada nordycka Hvalsey była częścią Wschodniego Osadnictwa, jednej z dwóch społeczności rolniczych założonych przez Erika Rudego i jego zwolenników około 985 roku naszej ery. Przez ponad cztery stulecia nordyccy Grenlandczycy hodowali bydło, polowali na foki, handlowali morskim słoniem z Europą i budowali kamienne kościoły, które świadczyły o ich determinacji w utrzymaniu cywilizacji chrześcijańskiej na krańcu znanego świata. Kościół Hvalsey, zbudowany w XIV wieku z starannie uformowanego lokalnego granitu, jest najlepiej zachowanym nordyckim ruiną w całej Grenlandii — jego ściany wciąż stoją w pełnej wysokości, a szczytowe końce ramują widoki na fiord niczym kamienna ramka do obrazu.
Otaczający krajobraz rzuca światło na to, dlaczego Wikingowie wybrali to miejsce. Stosunkowo osłonięty fiord, z południowymi stokami i bliskością dobrych pastwisk, był jednym z najkorzystniejszych miejsc w Grenlandii do uprawy w stylu europejskim. Nawet dzisiaj okolice Hvalsø wspierają jedne z niewielu farm w Grenlandii, a ich zielone łąki stanowią żywy kontrast dla skalistej tundry, która dominuje na większości wyspy. Ruiny wikingów, takie jak długie domy, obory i budynki magazynowe, rozsiane są po zboczu poniżej kościoła, a ich kamienne fundamenty odzwierciedlają zarysy społeczności, która niegdyś liczyła może sto dusz.
Tajemnica upadku norweskiej Grenlandii dodaje potężny emocjonalny wymiar każdej wizycie. Po tym ślubie w 1408 roku — ostatnim udokumentowanym wydarzeniu — zapada cisza. Żaden zapis nie wyjaśnia, czy pozostali Norwegowie zostali zabici w konflikcie z Inuitami, poddali się Małej Erze Lodowej, odpłynęli w morze, czy po prostu zasymilowali się z ludnością rdzenną. Kościół stoi zarówno jako pomnik, jak i znak zapytania, jego trwałe mury przetrwały cywilizację, która je zbudowała. Współczesne badania archeologiczne nadal badają tę zagadkę, a każdy sezon wykopalisk ujawnia nowe wskazówki dotyczące ostatnich dekad norweskich Grenlandczyków.
Statki ekspedycyjne kotwiczą w fiordzie w pobliżu Hvalsø, skąd pasażerowie są transportowani na brzeg za pomocą łodzi typu Zodiac. Miejsce to jest dostępne podczas arktycznego lata od czerwca do września, a lipiec i sierpień oferują najcieplejsze warunki i najdłuższe dni. Spacer z miejsca lądowania do ruin kościoła zajmuje około piętnastu minut przez otwarty teren, a przewodnicy ekspedycyjni dostarczają kontekstu historycznego po drodze. Połączenie znaczenia archeologicznego, nierozwiązanej tajemnicy historycznej oraz oszałamiającego otoczenia fiordu i tundry sprawia, że Hvalsø jest jednym z najbardziej intelektualnie i emocjonalnie satysfakcjonujących przystanków w trakcie każdej ekspedycji do Grenlandii.