Falklandy
Grave Cove
Grave Cove leży na zachodnim wybrzeżu Zachodnich Falklandów, zwrócone w stronę otwartego Oceanu Atlantyckiego, w krajobrazie wietrznych łąk, plaż z białym piaskiem oraz obfitości dzikiej przyrody, która wydaje się niemal niemożliwie skoncentrowana w tak odległym i rzadko zaludnionym miejscu. Wyspy Falklandzkie — brytyjskie terytorium zamorskie z nieco ponad 3 000 mieszkańców rozproszonych po 778 wyspach — są jednym z ostatnich wielkich schronień dzikiej przyrody Oceanu Południowego, a położenie Grave Cove na odsłoniętym zachodnim wybrzeżu zapewnia dostęp do kolonii pingwinów, miejsc odpoczynku fok oraz populacji ptaków morskich, które pod względem różnorodności i liczebności dorównują wyspom subantarktycznym.
Najbardziej znanymi mieszkańcami Grave Cove są pingwiny gentoo, które gniazdują na trawiastych zboczach nad plażą w koloniach liczących nawet tysiące osobników. Gentoo z Falklandów stanowią trzecią co do wielkości populację tego gatunku na świecie, a ich kolonie lęgowe — hałaśliwe, pachnące i nieustannie zabawne — oferują bliskie spotkania, które są praktycznie niemożliwe do zrealizowania gdzie indziej. Pingwiny te nie okazują strachu przed ludzkimi gośćmi, przechadzając się w bliskiej odległości z determinacją i lekko komicznym chodem, który uczynił je ulubieńcami fotografów przyrody na całym świecie. Pingwiny magellańskie, gniazdujące w norach wykopanych w miękkim torfie, dzielą nadmorskie siedlisko, a kontrast między tymi dwoma gatunkami — pomarańczowe dzioby i białe plamy na głowach gentoo w porównaniu do paskowanych twarzy i nawyków kopania pingwinów magellańskich — dostarcza lekcji historii naturalnej, które nie wymagają interpretacji.
Lądowy krajobraz Falklandów często opisywany jest jako surowy, jednak ta charakterystyka pomija subtelną, rzeźbioną przez wiatr urodę miejsca, gdzie brak drzew oraz dominacja trawy, kamieni i nieba tworzą widoki o niemal hipnotycznej przestronności. Trawa tussac, która porasta wybrzeże, osiąga wysokość głowy, zapewniając schronienie dla małych ptaków — kosów falklandzkich, długonogich skowronków i striated caracara (znanego lokalnie jako Johnny Rook) — które są wyjątkowo przystosowane do tego środowiska. Brak rodzimych drapieżników lądowych (szczury i koty, wprowadzone przez ludzi, są kontrolowane na wyspach ochronnych) sprawia, że ptaki gniazdujące na ziemi przetrwają tutaj w liczbach, które kontynentowa Ameryka Południowa nie jest już w stanie utrzymać.
Otoczenie morskie wokół Grave Cove jest równie bogate. Lwy morskie z południa patrolują ławice wodorostów, które otaczają wybrzeże, a ich potężne samce zakładają haremy w czasie sezonu godowego, tocząc głośne spory terytorialne, które zapewniają niezapomniane akustyczne widowisko. Delfiny Commersona — małe, uderzające czarno-białe cetacei, które można spotkać tylko w wodach wokół Falklandów i Patagonii — z radością akrobatyczną suną na falach dziobowych Zodiaków, jakby celowo występowały. Wody te są również domem dla słoni morskich, orków oraz wielorybów sei, które migrują przez te szerokości geograficzne podczas lata na półkuli południowej.
Grave Cove jest dostępna za pomocą Zodiaka z ekspedycyjnych statków wycieczkowych nawigujących po Falklandach, z pasażerami lądującymi na plaży. Najlepszy czas na wizytę to okres od października do marca, wiosna i lato na półkuli południowej, kiedy kolonie pingwinów są aktywne (składanie jaj zaczyna się w październiku, pisklęta pojawiają się od grudnia), dzikie kwiaty kwitną na rozległych łąkach, a najdłuższe dni zapewniają maksymalny czas na obserwację dzikiej przyrody. Listopad i grudzień są szczególnie satysfakcjonujące, łącząc wczesną aktywność pingwinów z szczytem sezonu kwitnienia oraz przybyciem wędrownych ptaków morskich z półkuli północnej.