
Francja
Auvers sur Oise
40 voyages
Auvers-sur-Oise to wieś, w której Vincent van Gogh spędził ostatnie siedemdziesiąt dni swojego życia — tworząc około siedemdziesięciu obrazów w przypływie twórczej intensywności, który pozostaje jednym z najbardziej niezwykłych i tragicznych epizodów w historii sztuki. Ta mała miejscowość nad rzeką Oise, trzydzieści kilometrów na północ od Paryża, zachowała swój van Goghowy krajobraz z taką wiernością, że odwiedzający mogą stanąć w dokładnych miejscach, gdzie malarz ustawił swoje sztalugi.
Auberge Ravoux, w której van Gogh wynajmował pokój za 3,50 franka dziennie, pozostaje praktycznie niezmieniona. Jego maleńki pokój na poddaszu — pięć metrów kwadratowych nagich ścian i jedno okno dachowe — można zwiedzać, a surowość tej przestrzeni sprawia, że produktywność tych ostatnich tygodni wydaje się jeszcze bardziej zdumiewająca. Kościół Notre-Dame, namalowany przez van Gogha w jednym z jego najsłynniejszych dzieł, wciąż prezentuje tę samą fasadę na tym samym niebie, chociaż kobaltowy błękit jego wizji został zastąpiony bardziej stonowanymi tonami rzeczywistości.
Grób Van Gogha, dzielony z jego bratem Theo, w wiejskim cmentarzu nad polami pszenicy, pokryty jest bluszczem i otoczony krajobrazem, który pojawia się na jego ostatnich płótnach — to właśnie te pola pszenicy, na których namalowano 'Pole pszenicy z krukami', oraz miejsce, gdzie 27 lipca 1890 roku malarz odniósł ranę postrzałową, która zakończyła jego życie dwa dni później. Prostota grobu — bez pomnika, bez przepychu — jest zgodna z człowiekiem, którego geniusz był prawie nieznany za jego życia.
Tauck uwzględnia Auvers-sur-Oise w swoich rejsach po Sekwanie, oferując zorganizowane spacery, które z naukową precyzją łączą obrazy z miejscami. Château d'Auvers zapewnia multimedialne zanurzenie w sztukę impresjonizmu, które kontekstualizuje Van Gogha w szerszym ruchu, który zrewolucjonizował malarstwo w ostatnich dekadach XIX wieku.
Od kwietnia do października panują najprzyjemniejsze warunki, a czerwiec i lipiec oferują złoto pszenicznych pól oraz intensywne letnie światło, które charakteryzowało ostatnie obrazy van Gogha. Auvers-sur-Oise to miejsce pielgrzymkowe, które nie wymaga żadnej religijnej wiary — tylko przekonania, że sztuka potrafi przekształcić zwyczajne krajobrazy w coś wiecznego, a mała francuska wioska może zawierać ostatni rozdział jednego z najbardziej niezwykłych twórczych życiorysów ludzkości.

