
Francja
Saint Tropez, France
161 voyages
Saint-Tropez był sennią wioską rybacką w Prowansji, aż do momentu, gdy Brigitte Bardot przybyła latem 1956 roku, aby nakręcić film "I Bóg stworzył kobietę", co odmieniło wszystko. W ciągu zaledwie dekady ten maleńki port na Lazurowym Wybrzeżu stał się najbardziej luksusowym adresem na Morzu Śródziemnym — miejscem, w którym artyści, intelektualiści, gwiazdy rocka i członkowie rodziny królewskiej spotykali się w kawiarniach pachnących pastis i Gauloises, a granica między celebrytami a spektaklem całkowicie się zatarła. Jednak pod mitologią mega-jachtów i paparazzi, Saint-Tropez pozostaje, upartym i zachwycającym sposobem, działającym portem rybackim — miejscem, gdzie poranny połów nadal przybywa do Vieux Port przed świtem, a prowansalskie światło, które oczarowało Paula Signaca w latach 90. XIX wieku, wciąż rzuca swoje zaklęcie.
Stare miasto Saint-Tropez wspina się po wzgórzu za portem, tworząc kaskadę ocherowych, łososiowych i terakotowych fasad. Wąskie uliczki są zbyt ciasne dla samochodów, a wystarczająco szerokie, by lokalny kot mógł się rozciągnąć w cieniu. Cytadela, XVI-wieczna twierdza wznosząca się nad miastem, mieści muzeum morskie i oferuje widoki na Golfe de Saint-Tropez, które w jednym panoramicznym ujęciu wyjaśniają, dlaczego ta szczególna zatoka zainspirowała tak wielu malarzy. Musée de l'Annonciade, schowane w byłej kaplicy przy porcie, posiada niezwykłą kolekcję dzieł postimpresjonistycznych i fowistycznych autorstwa Signaca, Matisse'a, Bonnarda i Deraina — artystów, którzy przybyli dla światła i pozostawili po sobie obrazy, które lśnią kolorami Morza Śródziemnego.
Jedzenie w Saint-Tropez to esencja prowansalskiej kuchni, wzbogacona bliskością zarówno morza, jak i bogatego rolniczego zaplecza Var. Poranny targ rybny na Vieux Port oferuje świeże połowy prosto z łodzi rybaków — rouget, loup de mer oraz małe ryby skalne, które są niezbędne do przygotowania prawdziwej bouillabaisse. Tarte tropézienne, nadziewane kremem ciasto brioche wynalezione przez polskiego piekarza w 1955 roku i nazwane przez samą Bardot, pozostaje sygnaturą słodkości tego miasteczka. Place des Lices, zacieniony plac z platanami, na którym Tropéziens grają w pétanque od pokoleń, gości odbywający się dwa razy w tygodniu targ (we wtorki i soboty), który obfituje w oliwki, tapenadę, lokalne różowe wino, miod lawendowy oraz dojrzałe, rozgrzane słońcem pomidory, które są duszą prowansalskiej kuchni.
Plaże Saint-Tropez są legendarne i nie bez powodu. Plaża Pampelonne, pięciokilometrowy odcinek złotego piasku na południe od miasta, to miejsce, gdzie słynne kluby plażowe Lazurowego Wybrzeża — Club 55, Nikki Beach, Tahiti Beach — serwują sałatki z homara i różowe wina klienteli, która traktuje opalanie się jak sport wyczynowy. Jednak istnieją również spokojniejsze alternatywy: Sentier du Littoral, nadmorska ścieżka piesza, wije się wokół półwyspu, mijając ukryte zatoczki, skaliste ujścia i turkusowe miejsca do pływania, które wydają się być światem oddalonym od glamour. Położone w pobliżu wioski na wzgórzach Ramatuelle i Gassin, wznoszące się nad winnicami, które produkują różowe wino, za które Prowansja staje się coraz bardziej znana, oferują sielską urodę i spektakularne widoki.
Saint-Tropez to port, który gości imponującą listę linii rejsowych, w tym Azamara, Emerald Yacht Cruises, Explora Journeys, Hapag-Lloyd Cruises, Holland America Line, Marella Cruises, Oceania Cruises, Ponant, Regent Seven Seas Cruises oraz Scenic Ocean Cruises. Statki kotwiczą w Golfe de Saint-Tropez, a pasażerowie są transportowani łodziami do Vieux Port, co sprawia, że przybycie to doświadczenie o odpowiednio filmowym charakterze. Najlepszy czas na wizytę to maj i czerwiec oraz wrzesień i październik, kiedy pogoda jest wspaniała, światło najjaśniejsze, a letnie tłumy jeszcze nie dotarły lub już z gracją opuściły to malownicze miejsce.

