
Grenlandia
East Greenland
24 voyages
Wschodnia Grenlandia to jeden z ostatnich prawdziwie dzikich frontów na Ziemi — rozległe, pokryte lodem wybrzeże, gdzie Ocean Arktyczny spotyka się z największą wyspą świata w zderzeniu lodowców, fiordów i gór o tak dzikiej wspaniałości, że nawet doświadczeni podróżnicy polarni nie potrafią znaleźć odpowiednich słów, by je opisać. To region, który pozostawał praktycznie niedostępny dla obcych aż do XX wieku, osłonięty gęsto upakowanym lodem morskim, który przez większą część roku zatyka Cieśninę Duńską. Społeczności Inuitów, które trzymają się tego wybrzeża — Tasiilaq, Ittoqqortoormiit oraz garstka mniejszych osad — reprezentują jedne z najbardziej odizolowanych ludzkich osiedli na świecie, dostępnych jedynie helikopterem, łodzią lub, przez kilka miesięcy każdego lata, statkiem ekspedycyjnym.
Krajobraz Wschodniej Grenlandii działa na skali, która wymyka się zrozumieniu. System Scoresby Sund, najdłuższy fiord na świecie, wnika 350 kilometrów w głąb lądu, a jego rozgałęzione ramiona otoczone są pionowymi ścianami skalnymi, które wznoszą się na ponad tysiąc metrów nad lustrzanie spokojnymi wodami. Lodowce, wielkości bloków mieszkalnych, odrywają się od lodowców przypływowych z hukiem, który odbija się echem w fiordach. Pokrywa lodowa Grenlandii, która zajmuje 80 procent wyspy, wysyła rzeki starożytnego lodu płynące w kierunku wybrzeża, tworząc krajobraz w wiecznym ruchu. Latem tundra na krótko zapala się dzikimi kwiatami — arktycznymi makami, fioletowym saksifrage, trawą bawełnianą — podczas gdy woły piżmowe pasą się w dolinach, które nie zmieniły się od czasu, gdy ostatnia epoka lodowcowa ustąpiła.
Spotkania z dziką przyrodą we wschodniej Grenlandii są surowe, nieprzefiltrowane i niezapomniane. Niedźwiedzie polarne wędrują po paku lodowym i wzdłuż wybrzeży, szczególnie wokół odległej osady Ittoqqortoormiit. Narwale — jednorożce morza — regularnie pojawiają się w fiordach, ich spiralne kły przebijają powierzchnię w grupach liczących dwadzieścia lub więcej osobników. Morsy wylegują się na skalistych brzegach, podczas gdy lisy polarne, w letniej brązowej lub zimowej białej szacie, przemykają przez tundrę z nerwową energią. Klify ptasie są domem dla milionów gniazdujących ptaków morskich — murre o grubym dziobie, małych auków i mew glaukurowych — tworząc kakofonię życia w kontraście do głębokiej, arktycznej ciszy. Wieloryby humbakowe i minke żerują w bogatych w składniki odżywcze wodach u wybrzeży, wyskakując z wody na tle lodowców i gór.
Kultura Inuitów we wschodniej Grenlandii należy do najbardziej odpornych na świecie. Ludzie z Tasiilaq oraz okolicznych osiedli pielęgnują sposób życia, który łączy tradycyjne polowanie na foki, narwale i niedźwiedzie polarne, prowadzone zgodnie z surowymi kwotami ustalanymi przez społeczność, z realiami nowoczesnego świata połączonego przez telefon satelitarny i helikopter. Psie zaprzęgi pozostają głównym środkiem transportu zimowego, a kajakarstwo wywodzi się stąd jako technika łowiecka sprzed tysięcy lat. Muzeum Ammassalik w Tasiilaq zachowuje unikalną kulturę materialną Inuitów wschodniej Grenlandii, w tym tajemnicze figurki tupilaq, rzeźbione z kości i poroża, które służyły jako narzędzia duchowe i są obecnie cenione przez kolekcjonerów na całym świecie.
Aurora Expeditions, Lindblad Expeditions oraz Ponant organizują wyprawy ekspedycyjne do Wschodniej Grenlandii w krótkim, żeglownym oknie od lipca do września, kiedy to lód morski ustępuje na tyle, aby umożliwić przejście. To podróże w stylu ekspedycyjnym, prowadzone na statkach wzmocnionych lodem, z łodziami Zodiak, ekspertami przyrody jako przewodnikami oraz elastycznymi planami podróży, które dostosowują się do warunków lodowych i pogodowych. Lądowania w Skjoldungen, ruinach norweskich w Hvalsey oraz wzdłuż wybrzeża Ammassalik to typowe atrakcje. Pasażerowie powinni być przygotowani na surowe warunki atmosferyczne, warstwowe ubrania oraz możliwość, że plany mogą ulec zmianie w związku z lodem. To, co Wschodnia Grenlandia oferuje w zamian, to nic mniej niż wgląd w planetę w jej pierwotnym stanie — krajobraz tak rozległy, tak starożytny i tak niesamowicie piękny, że przestroga na nowo definiuje, czym tak naprawdę jest dzikość.



