Grenlandia
Kangikitsok, Greenland
Kangikitsok to niewielka osada — a dokładniej, nazwana lokalizacja — na wybrzeżu południowo-wschodniej Grenlandii, jednej z najmniej dostępnych części największej wyspy świata. Południowo-wschodnia Grenlandia to odcinek wybrzeża tak odległy, tak zlodowacony i tak rzadko zaludniony, że pozostaje, w XXI wieku, jednym z ostatnich naprawdę nieodkrytych wybrzeży na półkuli północnej. Pokrywa lodowa Grenlandii, która zajmuje około 80 procent powierzchni wyspy, wysyła swoje lodowce wprost do morza wzdłuż tego wybrzeża, tworząc krajobraz lodowych klifów, fiordów i dryfujących gór lodowych, który od czasów ostatniej epoki lodowcowej zmienił się niewiele — z wyjątkiem tego, że lodowce teraz ustępują w przyspieszonym tempie, co czyni to wybrzeże jednym z najbardziej widocznych wskaźników globalnych zmian klimatycznych.
Krajobraz w Kangikitsok oraz wzdłuż południowo-wschodniego wybrzeża definiuje zderzenie lodu i skał. Góry — starożytne gnejsy prekambryjskie, jedne z najstarszych skał na Ziemi — stromo wznoszą się z fiordów, które często są zablokowane przez lód morski i góry lodowe. Lodowce, które schodzą z wewnętrznej pokrywy lodowej, są ogromne, ich lodowe ściany rozciągają się na kilometry wzdłuż czoła fiordów, a ich powierzchnie są popękane w szczeliny i seraki głębokiego błękitu. Wydarzenia kalwacji — gdy fragmenty czoła lodowca zapadają się do fiordu — produkują góry lodowe o różnych rozmiarach i kształtach, od kawałków lodu wielkości domu po unoszące się wyspy, które mogą ważyć miliony ton. Dźwięk kalwacji — głęboki, wibrujący trzask, po którym następuje huk przypominający wystrzał armatni — niesie się przez mile po spokojnej, zimnej wodzie.
Fauna wzdłuż tego wybrzeża jest przystosowana do arktycznych ekstremów. Niedźwiedzie polarne wędrują po morskich lodach i brzegach, a spotkania z nimi z pokładów statków ekspedycyjnych są możliwe, choć nie gwarantowane. Narwale — „jednorożce morza”, z ich spiralnymi, kościanymi kłami — zamieszkują fiordy i krawędzie paku lodowego, choć są trudne do zaobserwowania. Woły piżmowe, ich gęste, wełniste futra odporne na najbardziej ekstremalne zimno, pasą się na skromnej tundrowej roślinności w wolnych od lodu dolinach. Ptaki morskie — nurzyki, mewy kittiwake, małe auksy — gniazdują na nadmorskich klifach w gęstych koloniach, a ich sezon lęgowy (czerwiec-sierpień) pokrywa się z krótkim latem arktycznym, kiedy to słońce o północy zapewnia nieprzerwaną jasność.
Ludzka historia południowo-wschodniej Grenlandii jest przede wszystkim związana z Inuitami — lud Tunumiit, wschodniogrenlandzka grupa Inuitów, zamieszkuje ten brzeg od ponad tysiąca lat, a ich przetrwanie w tym ekstremalnym środowisku zależy od polowań na foki, morsy i wieloryby. Kontakt z europejską cywilizacją nastąpił późno — wschodnie wybrzeże Grenlandii pozostawało w dużej mierze nieznane Europejczykom aż do XIX wieku — a kultura Tunumiit zachowuje elementy, które zaginęły w bardziej dostępnych osadach zachodniego wybrzeża. Nieliczne osady wzdłuż wybrzeża — Tasiilaq (dawniej Ammassalik) będąca największą, z około 2000 mieszkańców — należą do najbardziej odizolowanych społeczności na świecie, połączonych ze światem zewnętrznym za pomocą helikopterów i statków zaopatrzeniowych, a nie dróg.
Kangikitsok jest dostępny jedynie za pomocą statków wycieczkowych, zazwyczaj w ramach tras eksplorujących wschodnie wybrzeże Grenlandii, pomiędzy Islandią a południowym krańcem wyspy. Sezon jest niezwykle krótki — od lipca do września — kiedy to warunki lodowe mogą (ale nie gwarantują) umożliwić nawigację wzdłuż wybrzeża. Trasy są z natury elastyczne, a pilot lodowy podejmuje decyzje w czasie rzeczywistym na temat tego, które fiordy można odwiedzić i gdzie można spróbować lądowania. Pasażerowie powinni być przygotowani na zimne, wilgotne warunki (temperatury od 0 do 8°C nawet latem), możliwość zmian w planie podróży oraz głębokie przeżycie podróży przez jedno z najbardziej pustynnych, a zarazem najpiękniejszych krajobrazów na Ziemi.