Grenlandia
W krainie lodu i kamienia gorące źródła Unartoq stanowią geologiczną anomalię o niemal cudownym charakterze — naturalne termalne baseny na małej wyspie w południowej Grenlandii, gdzie woda podgrzewana przez wnętrze Ziemi wznosi się na powierzchnię w błogiej temperaturze trzydziestu siedmiu stopni Celsjusza, tworząc warunki do kąpieli na świeżym powietrzu w otoczeniu gór lodowych, lodowców i ogromnej ciszy subarktycznej. Unartoq jest jednym z zaledwie trzech miejsc w Grenlandii, gdzie naturalne gorące źródła osiągają temperatury sprzyjające pływaniu, a z pewnością najbardziej malowniczym z nich.
Osadnicy nordyccy, którzy skolonizowali południową Grenlandię tysiąc lat temu, z pewnością znali te źródła. Ruiny ich farm — kamienne fundamenty, zawalone obory, zarysy długich domów — rozsiane są wzdłuż wybrzeża otaczających fiordów, świadectwo cywilizacji, która kwitła tutaj przez pięć wieków, zanim tajemniczo zniknęła w piętnastym wieku. Czy średniowieczni Grenlandczycy kąpali się w tych samych basenach, nie zostało udokumentowane, ale wydaje się nie do pomyślenia, że by tego nie robili — komfort ciepłej wody w klimacie o takiej surowości byłby niemożliwy do odparcia.
Doświadczenie kąpieli w Unartoq jest elementarne i niezapomniane. Baseny, wyłożone kamieniami i roślinami wodnymi, są skromnych rozmiarów — pomieszczą może tu tuzin kąpiących się w komfortowych warunkach. Woda jest bogata w minerały, lekko siarkowa i doskonale ciepła. Leżąc w tych basenach, gdy lodowce dryfują w fjordzie poniżej, a lodowce błyszczą na odległych górach, przy dźwięku jedynie okazjonalnego nawoływania arktycznego rybitwy, doświadcza się jakości spokoju, którą nowoczesny świat niemal całkowicie wyeliminował.
Wyspa i otaczające ją fjordy oferują więcej niż tylko termalne kąpiele. Surowe wybrzeże jest domem dla arktycznych zajęcy i lisów, podczas gdy wody wspierają foki pierścieniowe i harfowe. Latem zbocza górskie kwitną arktycznymi dzikimi kwiatami — fioletowym saksifrage, arktycznymi makami i trawą bawełnianą — tworząc niespodziewane eksplozje kolorów na szaro-zielonej tundrze. Ruiny Norweskiej Wschodniej Osady, największej w Grenlandii, rozsiane są po całym regionie, a rekonstrukcja norweskiego gospodarstwa w Qassiarsuk (miejsce Brattahlíð Erika Rudego) jest dostępna łodzią.
Unartoq osiągalny jest łodzią z miasteczek Narsaq lub Qaqortoq na południowej Grenlandii, a przeprawa zajmuje około godziny. Ekspedycyjne statki wycieczkowe kotwiczą w fiordzie, a pasażerowie są transportowani na wyspę. Sezon odwiedzin trwa od czerwca do września, przy czym lipiec i sierpień oferują najcieplejsze temperatury powietrza — chociaż nawet wtedy należy spodziewać się warunków, które sprawiają, że gorące źródła wydają się jeszcze bardziej luksusowe w porównaniu. Odwiedzający powinni zabrać ze sobą ręczniki oraz gotowość do przebrania się na świeżym powietrzu; nie ma żadnych udogodnień.