
Włochy
147 voyages
Portoferraio to elegancka stolica Elby, śródziemnomorskiej wyspy, która swoją światową sławę zawdzięcza jednemu dziesięciomiesięcznemu mieszkańcowi: Napoleonowi Bonaparte, który został tu wygnany w 1814 roku i natychmiast przystąpił do rządzenia małą wyspą z tą samą intensywnością, z jaką rządził Europą. Jednak historia Elby ani nie zaczyna się, ani nie kończy na Napoleonie. Wyspa była ceniona przez Etrusków za swoje rudy żelaza trzy tysiące lat temu, podbita przez Rzymian, którzy nazwali ją Ilva, a następnie umocniona przez Medyceuszy, którzy nadali Portoferraio obecną nazwę – Porto Ferraio, Żelazny Port – wraz z gwiaździstymi renesansowymi fortyfikacjami, które wciąż wieńczą wzgórza portowe. Zbliżając się od strony morza, jak robią to pasażerowie rejsów, można zobaczyć miasto dokładnie tak, jak zamierzali jego budowniczowie: kaskadę pastelowych fasad spływających z umocnionych wzgórz do portu o krystalicznie turkusowej wodzie.
Stare miasto Portoferraio to pionowy labirynt wąskich schodów, sklepionych przejść i nasłonecznionych piazz, które odsłaniają się w wznoszących warstwach, gdy wspinasz się z nadbrzeża do fortec Medyceuszy powyżej. Forte Stella i Forte Falcone, zbudowane przez Cosima I de' Medici w XVI wieku, oferują panoramiczne widoki na Morze Tyrreńskie, toskańskie wybrzeże, Korsykę oraz wyspę Capraia. Dwie rezydencje Napoleona—Villa dei Mulini w górnym mieście, z skromnym cesarskim wyposażeniem i tarasem z widokiem na port, oraz Villa San Martino na wsi, jego letnia rezydencja—są obecnie muzeami, które oświetlają krótką, ale owocną obecność tego wygnanego władcy. Cesarz zasadził winnice, zreformował kodeks prawny, poprawił drogi i rzekomo nigdy nie przestał snuć planów powrotu do Francji.
Kuchnia elbańska odzwierciedla położenie wyspy na skrzyżowaniu toskańskiej tradycji i morskiej obfitości. Schiaccia briaca, słodki chleb płaski wzbogacony winem deserowym Aleatico i suszonymi owocami, jest charakterystycznym wypiekiem wyspy — przepis, który według legendy został dopracowany przez mnichów piekarzy z tej wyspy. Gurguglione, warzywne gulasz z bakłażanem, papryką, cukinią i ziemniakami, przyprawiony kaparami, uchwyca smaki słonecznego ogrodu. Otaczające wody dostarczają obfitości owoców morza: stockfish w zimino (duszone z boćwiną i pomidorami), spaghetti z arselle (małżami) oraz polpo all'elbana (ośmiornica duszona z pomidorami i oliwkami). Wina wyspy, szczególnie bursztynowe wino deserowe Aleatico dell'Elba DOCG oraz mineralne Vermentino, produkowane są w na tyle małych ilościach, że większość z nich jest konsumowana na samej wyspie.
Poza Portoferraio, Elba nagradza odkrywców różnorodnością krajobrazów, które przeczą jej skromnym 224 kilometrów kwadratowych. Ponad 150 plaż otacza wybrzeże, od białych kwarcowych piasków Sansone i Padulella po czarne, magnetyczne piaski Terranera. Wnętrze wyspy wznosi się do Monte Capanne na wysokość 1 019 metrów, dostępnego za pomocą kolejki linowej na świeżym powietrzu, która zawozi wędrowców wśród granitowych głazów z widokiem na cały Archipelag Toskański. Górnicza wioska Rio Marina zachowuje starożytną tradycję obróbki żelaza Elby w mineralnym muzeum o niezwykłej bogatości. Zachodnia wioska Marciana, jedna z najstarszych osad na wyspie, przylega do zbocza góry pod średniowieczną fortecą, a jej uliczki pachną jaśminem i bougainvilleą.
Portoferraio przyjmuje statki wycieczkowe od Cunard, Emerald Yacht Cruises, Hapag-Lloyd Cruises, Star Clippers oraz Windstar Cruises, z jednostkami kotwiczącymi w porcie lub cumującymi przy nabrzeżu handlowym, zaledwie kilka kroków od historycznego centrum. Intymna skala portu oznacza, że pasażerowie wkraczają bezpośrednio w serce miasta — nie ma potrzeby korzystania z transportu wahadłowego. Od maja do października panują ciepłe, słoneczne warunki, idealne do łączenia kulturalnych eksploracji z czasem spędzonym na plaży, podczas gdy czerwiec i wrzesień oferują doskonałą pogodę przy mniejszych tłumach niż w szczytowym miesiącu wakacyjnym, sierpniu. Portoferraio przypomina nam, że niektórzy z najważniejszych historycznych bohaterów zrozumieli to, co każdy podróżnik instynktownie czuje po przybyciu: że pewne wyspy mają magnetyczny urok, któremu żadne imperium nie może się oprzeć.
