
Martynika
Martinique
90 voyages
Martynika to Francja w tropikach bez przeprosin — karaibska wyspa, na której trójkolorowy sztandar powiewa nad wulkanicznymi szczytami, gdzie cukiernie produkują croissanty, które dorównują tym z Paryża, a rum jest na tyle wyjątkowy, że zdobył własną oznaczenie AOC, będąc jedynym alkoholem we Francji, który posiada to wyróżnienie. To nie jest była kolonia udająca francuskość; to w pełni zintegrowany departament Republiki Francuskiej, który znajduje się w Małych Antylach.
Wulkaniczna geografia wyspy, z dominującym wciąż aktywnym Mont Pelée, dostarcza zarówno dramatyzmu, jak i przestrogi. 8 maja 1902 roku Pelée wybuchł z tak katastrofalną siłą, że zniszczył miasto Saint-Pierre — wówczas znane jako 'Paryż Karaibów' — zabijając w ciągu kilku minut około trzydziestu tysięcy ludzi. Ruiny Saint-Pierre, obecnie skromne miasteczko odbudowujące się wśród duchów swojej dawnej chwały, zawierają muzeum prezentujące artefakty zniszczenia, w tym dzwony kościelne stopione przez przepływy piroklastyczne oraz celę jedynego ocalałego — więźnia, którego grube mury lochu uratowały mu życie.
Fort-de-France, stolica wyspy, rozciąga się wzdłuż osłoniętej zatoki na zachodnim wybrzeżu, a jej żelazna Bibliothèque Schoelcher — zaprojektowana przez tę samą firmę architektoniczną, która stworzyła Wieżę Eiffla — stanowi wizualny punkt centralny o niespodziewanej elegancji. Zadaszony targ, Le Grand Marché, przepełniony jest przyprawami, tropikalnymi owocami i kreolskimi tradycjami rzemieślniczymi, które definiują codzienne życie Martyniki. Ti' punch — biały rhum agricole, limonka i syrop trzcinowy — spożywany jest z rytualną precyzją przy każdej okazji towarzyskiej.
Costa Cruises i Princess Cruises przywożą pasażerów do nowoczesnego terminalu wycieczkowego na Martynice w Fort-de-France, z którego ujawnia się podwójna osobowość wyspy: bujny, górzysty północ, gdzie deszczowy las okrywa zbocza Pelée, oraz suchsze, plażowe południe, gdzie Grand Anse des Salines oferuje jeden z najpiękniejszych odcinków piasku na Karaibach.
Grudzień do maja oferuje najsuchsze i najwygodniejsze warunki, a karnawał w lutym — to szalona eksplozja muzyki, kostiumów i kultury kreolskiej — zapewnia najbardziej radosne doświadczenie kulturalne na wyspie. Martynika udowadnia, że tożsamość nie musi być prosta, aby była autentyczna — ta wyspa jest jednocześnie karaibska i francuska, wulkaniczna i sielankowa, tragiczna i radosna, a przede wszystkim całkowicie sobą.

