
Nikaragua
11 voyages
San Juan del Sur to nadmorskie miasteczko na Pacyfiku, które przekształciło się z sennej nicaraguańskiej wioski rybackiej w najbardziej charyzmatyczny cel podróży dla miłośników surfingu i słońca w Ameryce Środkowej — a jednak w jakiś sposób udało mu się zachować niespieszny, lekko surowy charakter, który przyciągnął pierwszą falę backpackerów na początku lat 2000. Usytuowane w podkowie zatoki otoczonej zalesionymi przylądkami na południowo-zachodnim wybrzeżu Nikaragui, miasteczko zwrócone jest ku półksiężycowi ciemnego piasku, który łapie pacyficzne fale i przyciąga uwagę surferów z całej Ameryki. Gigantyczny posąg Chrystusa — wzniesiony w 2009 roku i widoczny z całej zatoki — stoi na północnym przylądku, z wyciągniętymi ramionami, w pozie, którą można zinterpretować zarówno jako błogosławieństwo, jak i zaproszenie do podziwiania zachodu słońca.
Historia miasteczka sięga wieków przed jego nadmorską incarnację. San Juan del Sur był pacificznym końcem Trasy Tranzytowej, lądowo-jeziornej drogi między Atlantykiem a Pacyfikiem, którą Cornelius Vanderbilt prowadził w latach 50. XIX wieku jako alternatywę dla przeprawy przez Panamę. Poszukiwacze złota podróżujący z Nowego Jorku do San Francisco żeglowali rzeką San Juan, przeprawiali się parowcem przez Jezioro Nikaragua, a następnie podróżowali dyliżansem do San Juan del Sur, gdzie czekały statki wyruszające w stronę Pacyfiku. Mark Twain odbył tę podróż w 1866 roku i opisał ją z charakterystyczną dla siebie bezczelnością. Rola miasteczka jako punktu tranzytowego nadała mu kosmopolityczny charakter, nietypowy jak na jego rozmiar — tradycja gościnności dla podróżnych trwa w hostelach, obozach surferskich i ośrodkach jogi, które zdobią nabrzeże.
Scena kulinarna w San Juan del Sur łączy tradycyjne nikańskie gotowanie z międzynarodowymi wpływami przyniesionymi przez lokalną społeczność ekspatów. Vigoron — satysfakcjonujące połączenie gotowanej yuki, chicharrones (smażonych skwarek wieprzowych) i curtido (marynowanej kapusty) serwowane na liściu banana — to ulubione jedzenie uliczne. Gallo pinto, danie z ryżu i fasoli serwowane na każdym nikańskim śniadaniu, zyskuje na wartości dzięki lokalnie wytwarzanym queso fresco oraz smażonym bananom, które mu towarzyszą. Restauracje nadbrzeżne serwują świeżo złowionego czerwonego snapera, homara i krewetki w cenach, które zaskoczą odwiedzających z obu wybrzeży Stanów Zjednoczonych, w towarzystwie rumu Flor de Cana — najbardziej znanego eksportu Nikaragui, destylowanego w rodzinnej destylarni w pobliżu Managui, która produkuje rum od 1890 roku.
Plaże otaczające San Juan del Sur są główną naturalną atrakcją miasta. Playa Maderas, oddalona o 20 minut jazdy na północ, to najpopularniejsza plaża surferska — stałe, średniej wielkości fale łamiące się na piaszczystym dnie, odpowiednie dla średniozaawansowanych surferów, a także wystarczająco dostępne dla początkujących uczących się. Playa Marsella, bliżej miasta, oferuje spokojniejsze wody do pływania i nurkowania. Na południe znajduje się Refugio de Vida Silvestre La Flor, jedno z najważniejszych miejsc lęgowych żółwi morskich olive ridley w Ameryce — podczas corocznej arribady (masowego lęgowania), zazwyczaj między lipcem a styczniem, tysiące żółwi wyłania się z Pacyfiku pod osłoną nocy, aby złożyć jaja w ciepłym piasku, spektakl, który jest zarówno pokorny, jak i głęboko poruszający.
San Juan del Sur jest obsługiwany przez Crystal Cruises oraz Oceania Cruises na trasach wzdłuż wybrzeża Pacyfiku, z statkami kotwiczącymi w zatoce i transportującymi pasażerów do molo w mieście. Suchy sezon od listopada do kwietnia oferuje najbardziej niezawodną pogodę, chociaż fale są często lepsze podczas większych swells w sezonie deszczowym. Sezon lęgowy żółwi, trwający od lipca do stycznia, pokrywa się z oboma sezonami, oferując fascynujące doświadczenie dzikiej przyrody, niezależnie od tego, kiedy się odwiedza to miejsce.
