Filipiny
Na najbardziej wysuniętym na południe krańcu prowincji Palawan na Filipinach, gdzie Morze Sulu spotyka się z Morzem Południowochińskim w labiryncie raf koralowych, wysp mangrowych i płytkich turkusowych przejść, wyspa Balabac stanowi ostatnią granicę piękna filipińskich wysp. Oddzielona od Borneo wąskim cieśniną Balabac, ta odległa gmina składa się z głównej wyspy oraz dziesiątek mniejszych wysepek, których plaże, rafy i laguny zachowały stan, który bardziej dostępne wyspy północnego Palawanu utraciły lata temu. Izolacja, która zachowała naturalne środowisko Balabacu, utrzymała również tradycyjną kulturę rybacką rdzennych ludów Molbog i Pala'wan, których intymna wiedza o tych wodach podtrzymuje ich społeczności od wieków.
Charakter Balabac definiują skrajności piękna i odosobnienia. Plaże — oślepiająco białe, koralowe piaski spotykające wodę, która przechodzi przez każdy odcień zieleni i błękitu — należą do najbardziej fotogenicznych w Filipinach, a jednak praktycznie nie przyciągają turystów z powodu trudności w dostępie. Wyspa Onuk, mała ławica otoczona rafą koralową, została nazwana najpiękniejszą wyspą w Filipinach przez tych nielicznych podróżników, którzy ją odwiedzili. Wyspy Candaraman, skupisko skalistych wysepek z ukrytymi plażami dostępnymi tylko łodzią outrigger, oferują nurkowanie w wodach, gdzie olbrzymie małże, żółwie morskie i rekiny rafowe występują w obfitości, która charakteryzowała filipińskie rafy przed rozwojem i nadmiernym połowem.
Bioróżnorodność morska wokół Balabac jest wyjątkowa nawet jak na standardy Trójkąta Korali. Cieśnina między Filipinami a Borneo prowadzi bogate w składniki odżywcze wody przez rafy, wspierając ogrody koralowe o niezwykłej różnorodności oraz populacje ryb, które obejmują gatunki częściej kojarzone z indonezyjskim lub malezyjskim Borneo. Delfiny są regularnymi gośćmi w przejściach między wyspami, a wybrzeża porośnięte mangrowcami stanowią miejsce wychowawcze dla ryb o znaczeniu komercyjnym. Dugong — łagodny roślinożerca morski, który staje się coraz rzadszy w swoim zasięgu — został udokumentowany w ławicach trawy morskiej wokół Balabac, co czyni ten obszar jednym z ostatnich schronień dla tego zagrożonego gatunku na Filipinach.
Życie w Balabac podąża za rytmami morza. Lokalne gospodarki opierają się na rybołówstwie — zarówno na potrzeby osobiste, jak i na sprzedaż na rynkach Puerto Princesa, oddalonym o jednodniową podróż łodzią na północ. Kuchnia odzwierciedla to morskie bogactwo: grillowane ryby, kinilaw (filipińskie ceviche) oraz zupy i gulasze owoców morza, które różnią się w zależności od gospodarstwa domowego, ale mają wspólną bazę z kokosa, imbiru i świeżej papryczki chili. Maniok i słodkie ziemniaki uzupełniają dietę opartą na rybach, a palma kokosowa dostarcza jedzenia, napojów, oleju i materiałów budowlanych w kompleksowy sposób, który definiuje kultury wysp Pacyfiku i Azji Południowo-Wschodniej, uzależnione od kokosa.
Balabac jest dostępny łodzią z Brooke's Point lub Rio Tuba na stałym lądzie Palawanu, lub małym samolotem z Puerto Princesa w nieregularnych rozkładach. Ekspedycyjne statki wycieczkowe od czasu do czasu włączają Balabac do swoich filipińskich tras. Najlepsze miesiące na wizytę to od listopada do maja, podczas suchego północno-wschodniego monsoonu, kiedy morze jest najspokojniejsze, a widoczność najlepsza do nurkowania i snorkelingu. Infrastruktura jest minimalna — brak jest kurortów, a dostępne są jedynie ograniczone opcje zakwaterowania w pensjonatach — co sprawia, że Balabac jest miejscem dla prawdziwie odważnych podróżników, gotowych wymienić komfort na spotkania z jednym z ostatnich nieskażonych rajów wyspowych Azji Południowo-Wschodniej.