
Portugalia
Setubal
3 voyages
Setúbal leży u ujścia estuarium rzeki Sado, około czterdziestu kilometrów na południe od Lizbony, to portowe miasto liczące 120 000 mieszkańców, które zostało przyćmione przez swojego słynnego sąsiada, ale nagradza odwiedzających połączeniem owoców morza, naturalnego piękna i głębi historycznej, której stolica, mimo całej swojej wspaniałości, nie jest w stanie dorównać. Miasto stoi naprzeciwko Parku Naturalnego Arrábida — łańcucha górskiego z wapienia, który opada w Atlantyk w białych i ochrowych klifach, chroniąc niektóre z najpiękniejszych plaż w Portugalii — oraz estuarium Sado, rozległego systemu mokradeł, który wspiera stałą populację delfinów butlonosych (jednej z tylko dwóch takich populacji w Portugalii) i zapewnia kluczowe siedlisko dla ponad 200 gatunków ptaków.
Charakter Setúbalu jest bezwstydnie morski. Port rybacki, jeden z najbardziej ruchliwych w Portugalii, stanowi ekonomiczne i emocjonalne serce miasta — kutry rybackie rozładowujące sardynki, sola i kałamarnice o świcie, hala aukcyjna (lota) prowadząca błyskawiczne sprzedaże oraz restauracje przy nabrzeżu przekształcające poranny połów w popołudniowy posiłek. Stare miasto, zwarty układ ulic między portem a Praça de Bocage (nazwaną na cześć najsłynniejszego syna miasta, XVIII-wiecznego poety Manuela Marii Barbosy du Bocage), zachowuje kilka godnych uwagi kościołów — Igreja de Jesus, zaprojektowany przez wielkiego architekta Diogo Boitaca w 1494 roku, uważany jest za jeden z najwcześniejszych przykładów stylu manuelińskiego, który zdefiniuje portugalską architekturę na następne stulecie, a jego skręcone kamienne kolumny przewidują przepych klasztoru Hieronimitów w Lizbonie.
Kuchnia Setúbalu to najautentyczniejsza i najmniej skomercjalizowana odsłona portugalskiej kultury owoców morza. Choco frito — smażona kałamarnica, chrupiąca i delikatna, serwowana z ryżem i sałatką — to danie sygnatury miasta, spożywane w praktycznie każdej restauracji w ilościach, które sugerują miejską obsesję. Sardynki, grillowane w całości na węglu drzewnym w letnich miesiącach (sardynki są najtłustsze i najsmaczniejsze od czerwca do października), należą do najlepszych w Portugalii — kraju, w którym grillowana sardynka osiąga status niemal narodowego sakramentu. Moscatel de Setúbal, wzmacniane wino deserowe produkowane z winogron Muscat uprawianych na zboczach Arrábida, jest cenione od XIV wieku — jego miodowa słodycz i złożone aromaty kwiatów pomarańczy czynią je jednym z wielkich win deserowych na świecie.
Naturalne otoczenie Setúbalu jest niezwykłe. Park Naturalny Arrábida, położony tuż na zachód od miasta, zachowuje roślinność śródziemnomorską na północnych zboczach Serra da Arrábida, podczas gdy południowa strona opada w kierunku morza, nad plażami — Praia de Galapinhos, Praia da Figueirinha, Praia de Portinho da Arrábida — które nieprzerwanie plasują się w czołówce najlepszych w Europie. Woda, osłonięta przez przylądek przed atlantyckimi falami, osiąga śródziemnomorską klarowność i ciepło, które są rzadkością na portugalskim wybrzeżu. Estuarium Sado, na południe od miasta, wspiera populację około trzydziestu delfinów butlonosych, które można obserwować podczas rejsów łodzią — bliskość delfinów do dużego miasta (często są widoczne z promu Tróia) czyni je jedną z najbardziej dostępnych populacji cetaceanów w Europie.
Setúbal znajduje się zaledwie czterdzieści minut drogi od Lizbony, zarówno samochodem, jak i pociągiem, i stanowi punkt wyjścia dla promów na Półwysep Tróia (piętnastominutowy rejs na wąski pas piasku z plażami, które dorównują tym w Algarve). Statki wycieczkowe cumują w porcie handlowym, w odległości spaceru od starego miasta. Najlepsze miesiące to maj do października, z latem (czerwiec–wrzesień) oferującym najwspanialsze warunki plażowe oraz sezon na sardynki. Zbiory Moscatela w miesiącach wrzesień–październik zapewniają niezapomniane wrażenia w regionie winiarskim. Setúbal najlepiej odkrywać jako bazę na dwa lub trzy dni, łącząc morską kulturę miasta z dniami spędzonymi na plaży w Arrábida, obserwacją delfinów w estuarium oraz przyjemnościami płynącymi z życia w portugalskim mieście, które żyje dla siebie, a nie dla swoich gości.








