Georgia Południowa i Sandwich Południowy
Cook Island
W lodowatych wodach u północno-zachodniego wybrzeża Georgii Południowej, Wyspa Cooka wznosi się jako skalisty, wystawiony na działanie wiatru przyczółek, noszący imię kapitana Jamesa Cooka, który zbadał te subantarktyczne wody podczas swojej drugiej wyprawy badawczej w 1775 roku. Ta mała wyspa, oddzielona od głównej wyspy Georgii Południowej wąskim cieśniną, jest typowa dla zewnętrznych wysepek archipelagu — strome zbocza, uboga roślinność i niezwykle gęste populacje dzikiej fauny. W kontekście szerszego ekosystemu Georgii Południowej, Wyspa Cooka wnosi własny rozdział do niezwykłej opowieści o odbudowie dzikiej przyrody, która rozwinęła się od czasu zaprzestania działalności związanej z fokami i wielorybami, które niegdyś zdewastowały te wybrzeża.
Charakter Wysp Cooka odzwierciedla surową ekstremalność subantarktycznego środowiska. Skaliste zbocza wyspy, pokryte trawą tussock tam, gdzie warunki na to pozwalają, oraz nagie skały tam, gdzie wiatr jest zbyt silny dla roślinności, opadają w wirujące morza, które rzadko są spokojne. Ocean Południowy generuje fale, które przebyły niezakłócone tysiące kilometrów otwartej wody, a nieustanny wiatr — często przekraczający czterdzieści węzłów — kształtuje każde żywe stworzenie na wyspie w formy przystosowanej odporności. Pomimo tych trudnych warunków, życie kwitnie z witalnością, która zdaje się drwić z surowości otoczenia.
Fauna na Wyspach Cooka i wokół nich jest spektakularna, nawet jak na wyjątkowe standardy Georgii Południowej. Foki antarktyczne, których populacja eksplodowała od zakończenia polowań, gromadzą się na dostępnych brzegach w gęstych, hałaśliwych skupiskach podczas sezonu lęgowego. Pingwiny makaronowe, z ich charakterystycznymi żółtymi grzywami, gniazdują w koloniach na skalistych zboczach, a ich hałaśliwe nawoływania niosą się po wodzie. Pingwiny gentoo, kaczki pintail z Georgii Południowej oraz gęsi kelpowe wzbogacają różnorodność ptaków, podczas gdy olbrzymie petrele i albatrosy o jasnych skrzydłach patrolują niebo. W otaczających wodach foki lampartowe — samotne, potężne drapieżniki — polują wśród ławic wodorostów, ich obecność nieustannie utrzymuje kolonie pingwinów w stanie czujności.
Szerszy kontekst Georgii Południowej wzbogaca każdą wizytę na Wyspach Cooka. Główna wyspa oferuje niezrównane kolonie pingwinów królewskich na Salisbury Plain i Gold Harbour, opuszczoną stację wielorybną oraz miejsce pochówku Shackletona w Grytviken, a także górskie krajobrazy, które porównywano do Szwajcarskich Alp przeniesionych na skraj Antarktydy. Gęstość dzikiej fauny na Georgii Południowej jest oszałamiająca — szacuje się, że żyje tu kilka milionów fok, ponad 400 000 pingwinów królewskich oraz niezliczone miliony innych gatunków ptaków morskich, wszystkie wspierane przez bogate w składniki odżywcze zjawisko Antarktycznej Konwergencji, które sprawia, że te wody są jednymi z najbardziej produktywnych na Ziemi.
Wyspa Cooka jest dostępna jedynie za pomocą Zodiaków z ekspedycyjnych statków wycieczkowych odwiedzających Georgię Południową, a lądowania są uzależnione od warunków pogodowych oraz protokołów zarządzania dziką fauną. Sezon trwa od października do marca, przy czym od listopada do stycznia przypada szczyt aktywności lęgowej oraz najdłuższe godziny dzienne. Wszystkie wizyty są zarządzane zgodnie z rygorystycznymi wytycznymi środowiskowymi ustanowionymi przez rząd Georgii Południowej i Wysp Sandwich Południowych, które ograniczają liczbę odwiedzających na lądzie w danym czasie oraz wprowadzają surowe środki bioasekuracji. Protokół ten zapewnia, że odbudowa dzikiej fauny, która przekształciła Georgię Południową z miejsca przemysłowej eksploatacji w jedno z największych sanktuariów dzikiej przyrody na Ziemi, przebiega bez przeszkód.