Svalbard i Jan Mayen
Długo przed tym, jak Svalbard stał się celem dla nieustraszonych podróżników, Bellsund służył jako punkt wypadowy dla XVII-wiecznych wielorybników, którzy odważnie stawiali czoła arktycznym morzom w poszukiwaniu fortuny. Nazwa fiordu, oznaczająca "piękny dźwięk", została nadana przez holenderskich i norweskich żeglarzy, którzy znaleźli schronienie w jego lodowato wyrzeźbionym objęciu, a pozostałości ich pieców do przetwarzania tłuszczu wciąż zdobią brzeg niczym archeologiczne szepty. Dziś ten rozległy zatoka na zachodnim wybrzeżu Spitsbergenu stanowi jedno z najbardziej dramatycznych naturalnych teatrów archipelagu, gdzie lodowce odrywają się od lądu, wpadając do turkusowych wód, a ciszę przerywa jedynie trzask starożytnego lodu spotykającego morze.
Bellsund otwiera się w dwa wspaniałe ramiona — Van Mijenfjorden i Van Keulenfjorden — z których każde oferuje odrębne krajobrazy, kompresujące miliony lat historii geologicznej w jednym panoramicznym widoku. Otaczający teren zmienia się od rdzawego, osadowego klifu do rozległych płaskowyżów tundrowych, gdzie renifery pasą się w spokoju, ich ruchy niespieszne w tej krainie wiecznego letniego światła. Arktyczne lisy patrolują wybrzeże z celową efektywnością, podczas gdy kolonie gęsi barnacle gniazdują na niewiarygodnie stromych zboczach klifów, bezpieczne przed niedźwiedziami polarnymi, które wędrują po dolinach poniżej. Światło tutaj wymyka się opisowi: ma świetlistą, rtęciowo-srebrną jakość, która przekształca krajobraz w coś bardziej malarskiego niż miejsce.
Spotkania z dziką przyrodą w Bellsund należą do najwspanialszych na Svalbardzie. Białuchy regularnie odwiedzają wewnętrzne zakątki fiordu w letnich miesiącach, ich duchowe, białe sylwetki suną pod wodami tak krystalicznie czystymi, że wydają się oświetlone od wewnątrz. Foki brodate wylegują się na kryształowych bryłach lodu, z teatralną obojętnością ignorując przepływające statki ekspedycyjne, podczas gdy niebo należy do śmiałków białych, rybitw arktycznych i wspaniałych mew glaukurowych. Dla tych, którzy mają szczęście postawić stopę na lądzie, prowadzone spacery po tundrze odkrywają zaskakująco bogaty dywan arktycznych dzikich kwiatów — fioletowa saksifrage, żółte maki i mszak tworzą miniaturowe ogrody między pradawnymi kamieniami.
Lodowy front Recherchebreen, który kończy się u wylotu Van Keulenfjorden, oferuje jedno z najbardziej dostępnych widowisk odrywania się lodowców w Arktyce. Rejsy Zodiakiem wzdłuż jego majestatycznej, niebieskiej ściany zapewniają miejsca w pierwszym rzędzie na najbardziej pierwotne przedstawienie natury, gdy ogromne bryły lodu, wielkości domów, odrywają się od lodowca z gromkim hukiem, który odbija się echem po fjordzie. W pobliżu, opuszczona osada górnicza Camp Millar stanowi przejmujące przypomnienie o ulotnej obecności ludzkości w tym przytłaczającym krajobrazie, a jej sfatygowane struktury powoli poddają się arktycznym żywiołom.
HX Expeditions zabiera podróżników do Bellsund na pokładzie statków ekspedycyjnych, zaprojektowanych specjalnie do nawigacji w tych wymagających wodach, z zachowaniem zarówno bezpieczeństwa, jak i wrażliwości. Fiord ten jest zazwyczaj odwiedzany podczas rejsów okrężnych wokół Spitsbergenu, które odbywają się od czerwca do sierpnia, kiedy to słońce o północy oblewa wszystko nieprzerwaną złotą poświatą. Nie ma tutaj żadnej infrastruktury, żadnego portu, żadnej osady — tylko surowa, nieprzetworzona Arktyka, ukazana w całej swojej wspaniałej obojętności. Odwiedzający przybywają łodziami Zodiak i odjeżdżają w ten sam sposób, pozostawiając za sobą jedynie ślady na wiecznej zmarzlinie, które zagoją się przy następnym mrozie.